Nad wszelkim wzruszeniem i wiedzą,

Nad sensem istotnym i złudą
Jednego chcę was nauczyć,
Chcę was nauczyć cudu.

Chcę podnieść wam ręce do góry
I oczy zawiesić nad szczytem
I jednym was tchnieniem napełnić,
Chcę was napełnić zachwytem.

Sny wasze pomieszać z jawą
I jawę udziwić zjawami
I tak natchniony ucudowiony
Wierzyć chcę z wami.


Jest takie dłoni wędrowanie

Że niebo we mnie się otwiera
Jest takie oczu zapatrzenie
Że się rozjaśnia każda ciemność

Jest taka chwila
Między wędrówką a zachodem gwiazd
Pełna srebrnej ciszy
Pełna miłości

Jest takie dłoni w darowanie
Że niebo się we mnie otwiera
Jest takie serca uciszenie
Że myśli twoje śnić zaczynam