Przerosło mnie wielkie szczęście,
Zmiażdżyło mnie i przygniotło.
Rozmiata mi w oczach ziemię,
Jak gwiazda ognistą miotłą.
Płynę na jakiejś planecie,
Stoję pod jakąś pochodnią,
Największym szczęściem jest miłość
A szczęście największą zbrodnią.
Ziemia maleje, jak komar,
I brzęczy gdzieś koło ucha,
Ach kto mnie wstrzyma, kto szumu
Słońc wirujących wysłucha!
Kto ze mnie niebo wypije.
Kto zgasi piekło goryczy?!
Nikt! Nic się nie dzieje, tylko
Serce żywcem palone aż syczy.
To chłód,
o którym wiesz już wszystko, był ślub,
modlitwa nad walizką,
w tym tle
nadzieja na pogodę
i wszędzie klamki złote,
a ty już,
już dziś
masz dość.
Aż do łez
telefon każdy boli,
królowa bez korony
tłumisz strach
i żal,
i stres.
DANCING QUEEN -
jeszcze masz styl i makijaż,
DANCING QUEEN -
jeszcze wciąż grasz, to co chcesz,
DANCING QUEEN -
tylko jak krzyk cichnie przyjaźń,
DANCING QUEEN -
przez własne drzwi trudniej przejść.
Barwny slajd
raz łączy, a raz dzieli,
więc spójrz,
dziewczyno z fotografii,
dziewczyno z akwareli, czy to ty,
to ty
sprzed lat.
DANCING QUEEN
jeszcze masz styl i makijaż ...
Ty wiesz,
że jesteś i cię nie ma,
biały wiersz
nie w tobie dzisiaj śpiewa,
to nic
pod obcym, gorzkim niebem
odnajdziesz jeszcze siebie,
zerwiesz się,
by być,
by żyć.
Tak, to nic -
pod obcym, gorzkim niebem
odnajdziesz jeszcze siebie,
zerwiesz się,
by być,
by żyć.
Krajobraz łasi się jak pies -
To wieczór po nielekkim dniu,
Autobus stanął,
Możesz wysiąść, wejść,
Lecz Anna już nie mieszka tu,
Lecz Anna już nie mieszka tu.
Za rzekę, w cień starych drzew
Pobiegła kiedyś środkiem dnia -
Muzykę wzięła z sobą, jakiś wiersz,
Drobiazgów parę, parę zdjęć,
Sukienkę lekką tak jak mgła.
Czy teraz jej łatwiej żyć,
Czy nie tnie w twarz poranny chłód,
Pomiędzy nami, odkąd nie ma jej,
Zwykłego ciepła mniej i mniej,
I gorzki bywa nawet miód.
I gorzki bywa nawet miód.
Kochała kruche trawy źdźbło,
Wierzyła w dźwięk trącanych strun,
Nic więcej o niej
Ci nie powiem, bo-
Bo Anna już nie mieszka tu,
Bo Anna już nie mieszka tu.
Za rzekę, w cień starych drzew...