Otwieram list - brązowy wrzesień

Jeszcze w nim pachnie różą
i lato świeci.

Pamiętam
Pejzaż białych wydm
Pamiętam
Słońce ramion twych
Pamiętam
Włosów letni deszcz
Ciepłe morze - oczy twe.

Otwieram list - brązowy wrzesień
A już w nim smutku wrzosy
I chłodna jesień.

Pamiętam
Pejzaż białych wydm
Pamiętam
Słońce ramion twych
Pamiętam
Włosów letni deszcz
Ciepłe morze - oczy twe.


Jesteśmy coraz bliżej końca,

Nic nas nie jątrzy już, nie gniewa,
Tylko ta żałość przejmująca
Z serca do serca się przelewa.

Tak dobrze siebie rozumiemy,
Że już nam słów nie trzeba żadnych,
W tej umówionej zgodzie niemej
Wiem wszystko z oczu twych bezradnych

Wiem wszystko z pustki rozpaczliwej,
Która wysusza mnie i pali,
Z tej strasznej śmierci, którą żywy
Wlokę za sobą coraz dalej.