Kornie jak zwierząt sierść
Czekam dłoni twych
Żurawia słyszę krzyk
Już świt
Lecz morze milczy
Opadł żagli znikający sen
Już dzień
I ty jawisz się
W blasku słońca
Ty w blasku słońca
Ty w blasku słońca
Kornie jak sokół twój
Czekam dłoni twych
Ciemnieje kryształ mórz
Już zmierzch
I kroplą światła
Jestem tobie ? najjaśniejszą z gwiazd
Już noc
A ty wiedziesz łódź
Ścieżką jasną
Jest takie dłoni wędrowanie
Że niebo we mnie się otwiera
Jest takie oczu zapatrzenie
Że się rozjaśnia każda ciemność
Jest taka chwila
Między wędrówką a zachodem gwiazd
Pełna srebrnej ciszy
Pełna miłości
Jest takie dłoni w darowanie
Że niebo się we mnie otwiera
Jest takie serca uciszenie
Że myśli twoje śnić zaczynam