Zapisz swoję ulubione piosenki Haliny Frąckowiak

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I znowu serce me ciche i znów dusza nieśmiała,

Miłość twa w sobie uśmiechy świata całego zebrała

Unosi je w czułych rękach, w powietrzu snuje, rozwleka,
Wielką, różową chorągwią powiewa do mnie z daleka.

Daje mi znak, że już przyszła, daje mi znak, że odeszła,
Niebo ty moje bezbrzeżne, ziemio ma nieobeszła!
Powtarza się w nieskończoność, jak jedna wielka godzina,
Na wszystkich zegarach świata wieczystość są rozpoczyna.

I niesie swój uśmiech boży, w radosnym łopoce szumie,
Ach, tylko miłość twa wielka wielkie me szczęście rozumie.


Kornie jak zwierząt sierść

Czekam dłoni twych
Żurawia słyszę krzyk
Już świt

Lecz morze milczy
Opadł żagli znikający sen
Już dzień

I ty jawisz się
W blasku słońca
Ty w blasku słońca
Ty w blasku słońca

Kornie jak sokół twój
Czekam dłoni twych
Ciemnieje kryształ mórz
Już zmierzch

I kroplą światła
Jestem tobie ? najjaśniejszą z gwiazd
Już noc
A ty wiedziesz łódź
Ścieżką jasną


Zbieram się długo, od samego lata,

Zobaczyć ciebie w świętym Betlejemie,
Tylko że od nas trzeba przejść pół świata,
By w twą zamorską zawędrować ziemię.

Pokaż mi dzisiaj za naszym ogrodem,
Najbliższą drogę do twojej stajenki,
Za to opłatek przyniosę ci z miodem,
Stanę na palcach i podam do ręki.

Snop wezmę z sobą, przyda ci się słoma:
Niech Matka Boska w jakąś noc zadymną
Żłób nią wyścieli świętymi rękoma,
By ci nie było w twej kołysce zimno.

A gdy ci twardo będzie bez poduszek
I smutno - zapal na gwiazdach światełka,
Ja ci dam trochę mych suszonych gruszek
I zeszłoroczne opowiem jasełka.

Jak szli trzej króle z koroną na głowie,
Jakeśmy wtedy zabili Heroda,
I jak na skrzypkach grali pastuszkowie.
Tak ślicznie było. Tyś nie widział. Szkoda.

A potem razem z Betlejem pójdziemy
Do nas pomodlić się gdzieś na pasterce,
I tu usłyszysz, malusieńki, niemy,
Jak kolęduje tobie moje serce.