Zapisz swoję ulubione piosenki Haliny Frąckowiak

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zabiorę ciebie kiedyś właśnie tam,

samolot miękko zejdzie w dół
i miasto jak muzyczny supersam
zbudzi sześć śpiących strun.

Taksówka żółta tak jak China Town
ruszymy tłumiąc pożar serc,
w muzykę, która nie zna prawd i kłamstw,
ale jest, ciągle jest.

Nie wszyscy wielcy już przestali grać,
choć powiał wiatr pogodę dla bogaczy,
złe czarne fortepiany nie chcą spać,
żyje w nich stary blues.

Na Tin Pan Alley w sklepach dobre dni,
ulicznym grajkom znów się tutaj płaci,
głośniki dudnię przez otwarte drzwi,
szybciej im bije puls.

W witrynach nuty z pięćdziesiątych lat,
okładki lekko zdartych płyt,
muzyka, które zawsze kochał świat,
dobrych firm
znany szyld.
Co z tego weźmiesz, to już twoja rzecz,
taksówka wróci z piskiem kół
i znów lotnisko, lot 55,
jeszcze raz
patrzysz w dół.

Nie wszyscy wielcy już przestali grać..


Na wyspie tej, najdalszej wśród wysp 

Są złote plaże ścian i latarnie świec
Płyną tu wędrujące okręty snów
Z tak dalekich mórz - tu znajdę ciszę
Niebo bez chmur i brzegi łagodne.

Na wyspie tej, najdalszej wśród wysp
Na skrzypcach cicho gra zakochany świerszcz.
Tylko tu jest najłatwiej odnaleźć się
I w dotyku rąk przychodzi miłość,
Najczulszy gest i słowa najtkliwsze.

Do wyspy tej, najdalszej wśród wysp
Dopłynąć możesz dziś i otworzyć drzwi.
Płyną tu wędrujące okręty snów
Z tak dalekich mórz - tu znajdą ciszę
Niebo bez chmur i brzegi łagodne


Byłeś ty i byłam ja,

Był nasz świat,
Świat, został sam.
Teraz cóż, nie znajdziesz go,
Dla nas już się skończył,
Inni znajdą, zmienią sens.

Bawimy się w życie -
- Życie nami bawi się.
Co czego odbiciem,
Co jest prawdą, a co snem.
Każdy z nas chce

Mieć dla siebie
Jakiś świat.
Gdzie mamy iść,
By znaleźć
I każdemu dać?
Bawimy się w życie..