Chcę być dla ciebie - dziewczyną biegnącą 

W białym marmurze - z kędzierzawą głową
Chcę być dla ciebie - dziewczyną z obrazu
W którym proporcje - niby akt strzelisty

Chcę być dla ciebie - łagodnym świtaniem
I wodą chłodną - i błękitem czystym
Chcę być dla ciebie-księżyca połową
Mocno przyległą - do widocznej strony

Chcę być dla ciebie - niebem, ziemią, rzeką
A czas rozmieniam - na monetę drobną
W ślad mego słowa - twoja łza upadła
Chcę być dla ciebie - a jestem dla siebie


Zjawił się pod wieczor przemarzniety mały elf, 

mowił, że na kilka chwil...
Wkrótce minął miesiąc i kochany mały elf
w serce zapadł mi, jak nikt.

Cichy, jak żak ruszył vabank,
w kółko "jet'ame", w gwiazdach, jak Lem.
Gdzież tam bon ton, zmysłów voyager
pieścił mnie aż do szczytu marzeń.

Budził mnie niewinnie w środku nocy mały elf,
pytał, czy to sen, czy nie?
Lubił się zaklinać, że na zawsze, mały elf,
zawsze się rozwiało w dym.

Wszystko, co chciał tu, u mnie miał:
i winegret i plac Pigalle
i vari?t?s, chłodne trzy czwarte
a został żal, smutny bell'arte.

Może to deszcz, może to łza
Pytasz, jak jest? Comme ci, comme ca...
Mowił, że bąad, że nudzi się,
otwarte drzwi, więc s'il vous pla?t...

Wyszedł tak pod wieczor mój znudzony mały elf,
czekam, pewnie czekać chcę...
łatwo go poznacie, nie pytajcie wiecej mnie:
ot, zwyczajny mały elf...
mały elf.